Już jutro, tj. w niedzielę, 4 stycznia 2026 roku, oczy całego powiatu puckiego będą zwrócone na gminę Kosakowo. Mieszkańcy staną przed jedną z najważniejszych decyzji samorządowych ostatnich lat. Przy urnach referendum w Kosakowie zdecydują, czy wójt Eunika Niemc pozostanie na stanowisku, czy też dojdzie do rewolucji we władzach gminy, a może nic się nie zmieni? Są trzy scenariusze.
Kampania referendalna dobiegła końca, emocje sięgają zenitu, a już jutro, w niedzielę, 4 stycznia 2026 r. lokale wyborcze w gminie Kosakowo otworzą się punktualnie o godzinie 7:00. To właśnie wtedy rozpocznie się głosowanie w referendum dot. odwołania wójt Euniki Niemc przed upływem kadencji.
Trzy możliwe scenariusze – stawka jest wysoka
Jutrzejsze głosowanie to nie tylko ocena pracy obecnej wójt. Wynik referendum może doprowadzić do trzech diametralnie różnych sytuacji politycznych w gminie:
- Wójt zostaje (niska frekwencja): aby referendum było ważne, do urn musi pójść co najmniej 3/5 liczby osób, które brały udział w wyborze wójt. Jeśli frekwencja nie osiągnie tego progu, referendum będzie niewiążące, a Eunika Niemc zachowa stanowisko bez względu na rozkład głosów.
- Odwołanie wójt: jeśli frekwencja będzie wystarczająca, a większość głosujących opowie się za odwołaniem wójt, Eunika Niemc zostanie odwołana. Wówczas Prezes Rady Ministrów wyznaczy komisarza, który będzie zarządzał gminą do czasu przedterminowych wyborów wójta.
- Rozwiązanie Rady Gminy Kosakowo: jeśli referendum będzie ważne (odpowiednia frekwencja), ale większość mieszkańców przeciwko odwołaniu wójt, będzie to oznaczało wotum nieufności dla inicjatorów referendum, czyli Rady Gminy Kosakowo. W takim przypadku Rada Gminy ulega rozwiązaniu z mocy prawa, a mieszkańcy będą musieli wybrać nowych radnych.



















