Pożar i ewakuacja w Kosakowie. Kilkadziesiąt osób, w tym dzieci, uciekało przed dymem

  • 30 stycznia, 2026
Pożar i ewakuacja w Kosakowie. Kilkadziesiąt osób, w tym dzieci, uciekało przed dymem

Chwile grozy przeżyli goście restauracji oraz mieszkańcy części hotelowej jednego z budynków przy ulicy Żeromskiego w Kosakowie. Doszło tam do niebezpiecznego pożaru instalacji elektrycznej, który odciął prąd i wypełnił pomieszczenia gęstym dymem. Konieczna była ewakuacja ponad 90 osób, w tym licznej grupy uchodźców z Ukrainy. Na szczęście, dzięki błyskawicznej reakcji służb i władz gminy, nikt nie ucierpiał.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 29 stycznia 2026 roku. O godzinie 12:21 dyżurny stanowiska kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Pucku odebrał zgłoszenie o silnym zadymieniu w popularnym lokalu gastronomiczno-hotelowym w centrum Kosakowa. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły straży pożarnej z całego regionu.

Ogień w skrzynce elektrycznej i gęsty dym

Gdy pierwsze zastępy dotarły na ulicę Żeromskiego w Kosakowie, sytuacja wyglądała poważnie. Źródłem zagrożenia okazała się płonąca skrzynka elektryczna wewnątrz lokalu, co spowodowało nie tylko odcięcie zasilania, ale przede wszystkim bardzo silne zadymienie, które błyskawicznie rozprzestrzeniło się po budynku.

– Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu mediów w budynku oraz wprowadzeniu roty gaśniczej do wnętrza lokalu – mówi oficer prasowy KP PSP w Pucku mł. kpt. Maciej Kuptz. Po ugaszeniu pożaru pomieszczenia zostały dokładnie przewietrzone, a następnie sprawdzone przy użyciu mierników wielogazowych oraz kamery termowizyjnej, w celu wykluczenia ponownego wzniecenia ognia.

Sytuacja wymagała zaangażowania dużych sił. W akcji brały udział zastępy z JRG Puck, JRG nr 2 w Gdyni, OSP Kosakowo, a także Wojskowe Straże Pożarne z Dębogórza i Gdyni (Pogórza). Na miejscu pracowała również policja i pogotowie energetyczne.

Ewakuacja na mróz. Schronienie w urzędzie i szkole

Jeszcze przed przybyciem strażaków, z części gastronomicznej samodzielnie ewakuowało się około 40 osób – personel i klienci. Jednak w budynku, w części hotelowej, przebywała również duża grupa uchodźców z Ukrainy – łącznie 52 osoby, w tym wiele dzieci.

Zimowa aura nie sprzyjała akcji ratunkowej – na zewnątrz panował siarczysty mróz. Władze Gminy Kosakowo zareagowały jednak błyskawicznie. Ewakuowani uchodźcy najpierw znaleźli tymczasowe schronienie w pobliskim Urzędzie Gminy, a następnie zostali przetransportowani w bezpieczniejsze miejsce.

Decyzją Wójt Gminy Kosakowo, przy współpracy z dyrekcją Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Szkoły Podstawowej w Kosakowie, zorganizowano punkt pomocy w budynku szkoły. Tam, w ciepłych salach, na ewakuowanych czekały gorące napoje, woda oraz niezbędne artykuły dla niemowląt.

Skutki pożaru. Budynek wyłączony z użytku

Choć pożar udało się szybko opanować i – co najważniejsze – w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń, straty są odczuwalne. Zniszczona instalacja i zadymienie sprawiły, że obecnie nie ma możliwości korzystania ani z przestrzeni hotelowej, ani restauracyjnej.

Właściciele obiektu, w porozumieniu z gminą, podjęli już działania w celu znalezienia nowych miejsc zakwaterowania dla rodzin, które w wyniku awarii straciły dach nad głową.

Fot. Gmina Kosakowo